poniedziałek, 15 lutego 2010

Trzeci Świat w XX wieku - post scriptum

Dzisiaj udałem się na kolejną wizytę do tego samego lekarza. Oczywiście uzbroiwszy się w legitymację ubezpieczeniową ze wszystkimi możliwymi pieczątkami. Wizyta znowu nie doszła do skutku, ale tym razem nie z winy strasznego systemu. Tego lekarza akurat dzisiaj nie było.

Moja następna próba w czwartek. Co się stanie wtedy?

1 komentarz:

Bartek Wasielak pisze...

Doceniam uszczypliwość.

Uspokajam jednak, że w żadną "Modę na sukces" bawić się nie zamierzam.