środa, 8 lipca 2009

Pan Pospieszalski - tym razem krótko

Krótko, bo jestem w pracy i mam wystarczająco wiele powodów, żeby się denerwować. A skomentowanie tego na pewno podniosłoby mi ciśnienie.



Ja powiem tylko tyle, że osobiście czuję się urażony i obrażony tym tekstem.

2 komentarze:

Daniel Delimata pisze...

Pan Pospieszalski specjalizuje się chyba w podnoszeniu ludziom ciśnienia. Nie widzę jednak powodu by przejmować się nim bardziej niż innymi Rydzykami, Ziobrami, Kaczyńskimi i resztą tej zgrai. Taki typ.

Stachurka pisze...

jakim cudem z taką pewnością kładę się codziennie obok tego samego faceta?
lol po prostu ;)