poniedziałek, 8 czerwca 2009

Regaty IT Cup

Wczoraj wróciłem z XIV Międzynarodowych Żeglarskich Mistrzostw Polski Branży Teleinformatycznej IT Cup 2009. Udało się namówić prezesa naszej firmy, aby VSoft wystawił w końcu swoją załogę. I pojechaliśmy w cztery osoby, aby przez dwa dni pościgać się na Omegach na Jeziorze Mikołajskim.

Mikołajki i Mazury zaskoczyły nas pogodą. W sobotę było zimno. Temperatura nie przekraczała w zasadzie 10 stopni, słońca nie było widać. Wiatr też nie zaszczycił nas swoją obecnością. Umiarkowana jedynka to wszystko, na co mogliśmy liczyć. Po południu wiatr był nieco silniejszy, ale wiał za to z zupełnie innej strony. W niedzielę można było już zacząć osiągać bardziej przyzwoite prędkości; szkoda, że w deszczu.

Dobrze, pogoda to chyba jedyna rzecz, o jaką nie postarali się organizatorzy. Postarali się jednak, by zabawa dla 17 załóg była doskonała. A my bawiliśmy się całkiem nieźle. Cóż, był to nasz pierwszy występ jako załoga regatowa VSoftu, stąd cudów raczej nie można się było spodziewać. Niemniej jednak nawiązaliśmy walkę z innymi zespołami i ostatecznie wylądowaliśmy na 9. miejscu. Jak na debiut - całkiem nieźle.

Bezkonkurencyjna okazała się, jak zwykle, Telekomunikacja Polska, która na 7 wyścigów raz nie była pierwsza. My też byliśmy całkiem konsekwentni; zajęliśmy bowiem kolejno miejsca: 13, 9, 9, 9, 9, 7 i 8. Jak widać, nasze zgranie i umiejętność ścigania się z innymi rosły wraz z ilością rozegranych wyścigów.

Nie będę opisywać tutaj wszystkich naszych przypadków, zderzeń i kolizji (czasami wymuszonych - a co - jak regaty, to regaty), dramatycznych finiszów, pięknych manewrów na bojce i innych ciekawych momentów. Wróciliśmy zadowoleni i pełni nadziei na co najmniej tak dobry czas w przyszłym roku.

PS Zapraszam do posłuchania w wolnej chwili nagrań zespołu Strefa Mocnych Wiatrów (można znaleźć na YouTube'ie). Wystąpili w sobotę na koncercie dla uczestników regat i zagrali bardzo mocno rockowe kawałki o wikingach, marynarzach oraz własne aranżacje znanych szant. Można się nimi zachwycić lub patrzeć na nich z obrzydzeniem, ale trudno przejść obok nich obojętnie.

1 komentarz:

luke pisze...

hej,
gratulacje dobrej pozycji :) brawo dla Wawrzora! dwa lata wstecz ta sama pozycja przypadła DRQ, której załogi byłem skromnym członkiem ;) Natomiast nie do końca się zgodzę że TP wygrała 'jak zwykle'. w 2007 mieli dopiero 7 pozycję. Pierwszy był Microsoft (mieli własne wypasione ożaglowanie), za nimi PROKOM, Nokia-Siemens i NASK (też z własnymi żaglami).
A co z jakimiś opowieściami regatowymi? :) jakieś przygody pozakonkursowe? do nas jednego dnia o 9.50 (czyli 10 minut przed gongiem) przyleciał koleś z Ericssona i błagalnym tonem pyta 'nie macie pożyczyć załoganta? niestety jeden z naszych odpadł po wczorajszej imprezie....' :)
Nam się już od dwóch lat niestety nie udaje przekonać marketingu do regat. Ale że my od stycznia będziemy w (tfu!) Asseco - to może będzie szansa się zmierzyć! :)