niedziela, 19 października 2008

Piwo Żywe, post scriptum

Za moje ulubione Żywe płacę zazwyczaj 3,80 zł. Tak jest w sklepie przy Poczcie, tak jest na Lea. Wczoraj znalazłem Żywe w Carrefourze w Galerii Krakowskiej. Za 5,60! Kreują ekskluzywną markę?

niedziela, 12 października 2008

Po MTS-ie

Środa i czwartek - to był dla Microsoft Technology Summit 2008. Nie chce mi się pisać o każdej sesji, w której uczestniczyłem, dlatego tylko krótkie podsumowanie.

Organizacja. Słaba. Tłok, tłok i jeszcze raz tłok. Konferencja odbywała się w Pałacu Kultury, ale uczestników było na tyle dużo, że nie korytarzami trzeba było się przeciskać, zwłaszcza wzdłuż stołów z jedzeniem. Aha, i koszmarnie nie lubię jeść obiadu z papierowego talerza plastikowymi sztućcami, siedząc na schodach. Na MTS-ie tak właśnie było.

Sesje. Wziąłem udział w ośmiu sesjach tematycznych. Nie liczę do tego sesji generalnej, czyli słodzenia sobie nawzajem szefów Microsoftu, Intela i Della i licytacji o tym, która firma zmusiła swoich pracowników do zasadzenia większej ilości drzew. Na sesji generalnej była przedstawiona jeszcze historia wstążki (ribbon) i to było ciekawe.

Co do sesji tematycznych. Tylko dwie z ośmiu nazwałbym słabymi, co moim zdaniem jest świetnym wynikiem. Bardzo dobre były natomiast sesje Bartka Pampucha i Tomka Kopacza. Bartek pokazał, że świetnie czuje się na scenie i potrafi podporządkować sobie wszelkie narzędzia prezentacyjne (więcej o fajnych narzędziach używających różnego rodzaju kamer można znaleźć tu i tu). Poza tym doskonale sprawdza się jego pomysł na nagrywanie pisania kodu i odtwarzania tego na ekranie. Pokazuje przy okazji, jak wspaniałą wykonał pracę, że mógł ten kod komentować nie patrząc nawet na ekran.

Tomek Kopacz - to wulkan entuzjazmu. W godzinę i piętnaście minut potrafi powiedzieć bardzo wiele na dany temat, wchodząc tylko na poziom koniecznych szczegółów - doskonale zarysowuje obszar. Dlatego nie czułem żadnych oporów przed zapisaniem się na aż dwie sesje w jego wykonaniu.

Bardzo interesująca była też dla mnie sesja poświęcona nowemu Visual Studio (nazwa kodowa Rosario), które ma mieć mnóstwo dodatkowych funkcjonalności wspierających raczej inne elementy cyklu wytwarzania oprogramowania niż tylko kodowanie. Na mnie potężne wrażenie zrobiło narzędzie rysujące diagram sekwencji na podstawie kodu metody. Nie została pokazana funkcjonalność (acz ma się znaleźć się VS 2010) umożliwiająca zmianę metody poprzez klikanie na diagramie sekwencji.

Co można było wynieść z tego typu konferencji? Pomysły i inspiracje. Wynotowałem sobie szereg haseł - technologii i narzędzi - którymi chciałbym się przyjrzeć znacznie bliżej. Podejrzewam, że będzie to robota nawet na kilka miesięcy. Ale zespół rozwoju powinien zajmować się właśnie takimi rzeczami.

wtorek, 7 października 2008

Orędzie prezydenta

Zacznie się dopiero za 5 minut. Ale wchodzę sobie już teraz na stronę iTVP, widzę tam taki baner:

No to klikam. No i co?
No i nic.Widocznie Telewizja Polska na terenie Polski nie działa najlepiej. Niestety, p. Kaczyński nie jest dla mnie wystarczająco atrakcyjny, abym zaczął szukać odpowiedniego proxy, za pomocą którego obejrzałbym transmisję. Pytanie tylko, w którym kraju taki serwer powinien się znajdować?...