sobota, 19 lipca 2008

Służba celna

Widzieliśmy dzisiaj z naszych okien ciekawy obrazek. Otóż przy stadionie Wawelu, na rogu Podchorążych i Głowackiego ustawił się radiowóz Służby celnej. Wysiadło z niego dwóch celników oraz jeden policjant. Z lizakami...

I zaczęli zatrzymywać samochody!

Tak po prostu, w środku miasta, zatrzymywali losowo wybrane pojazdy. Tak przynajmniej mi się wydaje, bo nie potrafię powiedzieć, jakim kluczem mogli się kierować.

Kilka pierwszych zatrzymanych aut zostało zwolnione bardzo szybko. Ale zatrzymali srebrne coś (Hyundai?). Wysiadło z niego dość wesoło towarzystwo w sile osób pięciu. Dokumenty, alkomat, te sprawy - standard. Ale po jakimś czasie zobaczyłem, że każde z nich miało wyjąć wszystko z kieszeni, położyć na masce samochodu i dać się obmacać.

Po jakimś czasie pojawił się jeszcze jeden radiowóz Służby celnej. Później jeszcze policja. W szczytowym okresie tego wydarzenia naprzeciwko naszego okna zaparkowane były cztery samochody mundurowych.

Nie wiem, co tam się dalej działo. Niemniej jednak cała akcja rozpoczęła się około 19. Około 22 zobaczyłem, że srebrny samochód nadal tam stoi, ale już bez pasażerów. W tym momencie tak jest nadal - a obok tego auta stoją dwa radiowozy (tym razem już tylko policyjne) i policjanci wyglądają, jakby po prostu go pilnowali.

O co może chodzić? Czemu Służba celna zaczęła dzisiaj zatrzymywać samochody w centrum Krakowa? I co było nie tak z zatrzymanym autem, że na noc zostaje tutaj na parkingu?

Zżera mnie zwykła ciekawość podglądacza...

1 komentarz:

Mecik pisze...

Odkąd weszliśmy do strefy Shoengen (czy jak to się pisze) taki obrazek będzie coraz częstszy - Służba Celna ma prawo kontrolować na terenie całego kraju.
Mogło się okazać np. że samochód, którym podróżowało w/w towarzycho miał nieopłacone cło...