poniedziałek, 7 lipca 2008

Released not deployed

Nasza praca magisterska z wersji Release Candidate osiągnęła status Ready to Manufacture. Właściwie, to już została wyprodukowana - w całym jednym egzemplarzu. Sama produkcja trwała kilkanaście minut i kosztowała kilkadziesiąt złotych. Ale jest. Zwieńczenie pięciu lat studiów. Ukoronowanie ponad stu zaliczeń.

Oto i ona:

P1010381

P1010379

Jutro ten jedyny egzemplarz powędruje do dziekanatu. Wraz ze stertą innych dokumentów. Dziwne uczucie. Radosny koniec. Nic więcej do zrobienia. Zamknięcie etapu. Ale... Każde zakończenie to odcięcie się od czegoś. Te głupie niecałe sto kartek to symbol pięciu lat, kilku przyjaźni, kilkudziesięciu znajomości. Mam nadzieję, że wraz ze złożeniem pracy nie wszystko odejdzie w zapomnienie.

3 komentarze:

Katarzyna Leszczyńska pisze...

Bardzo się cieszę, że jesteście coraz bliżej finiszu. Piotrek już nawet zna tytuł pracy ;)
Trzymam mocno kciuki za Was!
K.

PS. Dzięki Twoim zachwalaniom mamy w domu rewelacyjną kawę prosto z Brazylii. Idealny smak i aromat... Wreszcie, po "specyficznym" Segafreddo.. :/

Bartek Wasielak pisze...

Tak, dowiedzieliśmy się dzisiaj nawet, jaki ona ma tytuł po angielsku :)

A którą to kawę smakujecie obecnie?

Katarzyna Leszczyńska pisze...

Po angielsku? Rety, jakie Wy postępy robicie! ;P No, w sumie ja też znam już tytuł swojej po angielsku. A się nie spodziewałam,że będę znać.. Ale cóż, zarządzenie Rektora :> (czyt. każdy student V roku ma sporządzić streszczenie pracy w j.polskim, a gdy chce odpis ang. dyplomu, to streszczenie też w tym języku). "Do celów archiwizacji", czy coś takiego...

A kawę smakujemy tę: http://www.herbatakawa.pl/photo/512.jpg