niedziela, 22 czerwca 2008

W sobotę nie ma korków? Stwórzmy je!

Wczoraj krakowskie MPK z jakiejś okazji (pierwszy dzień lata?) postanowiło zorganizować specjalną paradę tramwajową. Wszystko dobrze, zawsze bardzo podobały mi się tego typu imprezy, jako że zawsze na taką okazję wyciągano z zajezdni kilka zabytkowych wagonów i wysyłano gdzieś na miasto, żeby każdy mógł się nimi przejechać.

Ale nie! W tym roku plan był inny. W tym roku należało zabrać z normalnych kursów wszystkie 24 najnowsze bombardiery, ustawić je w jeden rządek, i taką kolumną specjalną przejechać przez pół miasta - nie zabierając po drodze żadnych pasażerów.

Dlaczego o tym piszę? Jechałem sobie wczoraj grzecznie ósemką od siebie do Borku. Liczyłem, że zajmie mi to rozkładowe 36 minut. Nie spodziewałem się jednak, że tuż za Bagatelę trafię w sam środek parady i przed każdymi światłami, począwszy od skrzyżowania przy Filharmonii, aż do Ronda Matecznego, przyjdzie mi widzieć mały korek, złożony z 3-4 tramwajów. Przez co moja podróż była o jakiś kwadrans dłuższa.

Dziękuję MPK za niepowtarzalną okazję ujrzenia 24 najnowszych tramwajów na raz i za rozłożenie rozkładów tramwajowych na trasie Cichy Kącik - Łagiewniki wczoraj koło 13. Rzeczywiście, przędsiębiorstwo Fair Play.

Brak komentarzy: