sobota, 10 maja 2008

Sobótki

Przed chwilą jeszcze w ogóle nie wiedziałem, co to jest. A Sobótki to używana w południowej Polsce nazwa święta Zesłania Ducha Świętego. Święto to przez Wikipedię zostało opisano tak:

Ludowe obyczaje związane z Zielonymi Świątkami mają swe źródła w obrzędowości pogańskiej. Wpisane są w rytm przyrody, oczekiwanie nadejścia lata. Ich archetypem są magiczne praktyki, które miały oczyścić ziemię z demonów wodnych, odpowiedzialnych wiosną za proces wegetacji. Działania te miały zapewnić obfite plony. W tym celu palono ognie, domy przyozdabiano zielonymi gałązkami, tatarakiem, kwiatami. W ludowej tradycji ziemi dobrzyńskiej - choć już w sposób cząstkowy - zachowały się zwyczaje związane z kultem drzew i zielonych gałęzi. Bydło okadzano dymem ze spalonych święconych ziół, przystrajano wieńcami i kwiatami, a po grzbietach i bokach toczono jajka. W okresie późniejszym zasiane pola obchodziły procesje, niesiono chorągwie i obrazy święte, śpiewano przy tym pieśni nabożne.
Niestety, nie wiem dlaczego Sobótki zostały przez polski parlament uznane za jedno z najważniejszych świąt państwowych, podczas których ciemiężeni pracownicy hipermarketów, ale również na przykład małych sklepików z ubraniami, mają zgodnie odpoczywać i leżeć do góry brzuchem przed telewizorem. I podczas których wysokie kary grożą tym sklepom, w których pracować będzie ktoś oprócz właściciela.

Dobrze, że o tym fakcie dowiedziałem się dzisiaj. Zdecydowanie gorzej by było, gdybym dowiedział się o tym jutro, stojąc przed drzwiami do sklepu, w którym umówiłem się z rodzicami.

Nie chcę narzekać na fakt stworzenia ustawy zakazującej handlowania w określone dni. Szkoda tylko, że nie ograniczono się do świąt powszechnie obchodzonych i powszechnie zapamiętanych, jako dni wolne od pracy - jak Wielkanoc, Boże narodzenie, 1 i 3 maja czy 11 listopada.

No. Powiedziałem. Wrrrr.

4 komentarze:

veevaa pisze...

No wiesz, my się dziś dowiedzieliśmy, że zostajemy prawie bez żarcia;) Dobrze, że Szymon nieco więcej wczoraj kupił (z uwagi na obecność teściów:D).
Zapomniałeś o 1 listopada:D

Katarzyna Leszczyńska pisze...

Dziwne, zawsze myślałam, że sobótkę (sobótki) obchodzi się w noc świętojańską albo też wnajkrótsza noc... też jako takie "polskie walentynki"...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Sobótki
http://serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,72036,885311.html
http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,55341,887089.htmlhttp://www.czary.pl/magia/kalendarz_mag_sobotka.php
http://czat.gazeta.pl/czat/1,48880,871727.html
http://www.dlastudenta.pl/patronat/?act=show_ar&id=2435

A co do dnia wolnego od pracy, to święto to jest mocno zakorzenione w kulturze ludowej. Mój dziadek zawsze wspominał Zielone Świątki bardzo mocno i mówił, że kiedyś oba dni Zielonych Świątków były wolne (poniedziałek też)...
Coś z tego polskiego ludowego zwyczaju, jak widać pozostało...

Bartek Wasielak pisze...

Kasiu - napisałem "Sobótki", jako że w Wikipedii napisane jest, że w południowej Polsce Zielone Święta nazywane są sobótkami. A że ja uwielbiam regionalizmy (zwłaszcza nasze), to tej nazwy użyłem.

Katarzyna Leszczyńska pisze...

ok. Po prostu mnie zaskoczyłeś. :) Nie słyszałam jeszcze nigdy takiej nazwy określającej dzisiejsze Święto.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że też - jak vee - macie co jeść... :)