czwartek, 24 stycznia 2008

Kolejny czarny okres na portalach

Już raz poruszałem ten temat (w tym miejscu). A było to dokładnie pół roku i jeden dzień temu. Znowu zagęszcza się nam okres żałoby w Polsce.

Więc jeszcze raz krótki rys historyczny:

  • II RP: dwie (słownie: 2) żałoby narodowe - po śmierci Marszałka i po upadku Powstania Warszawskiego. Nawet tragiczna śmierć Narutowicza nie była wystarczającym powodem. Dla mnie trochę dziwne...
  • PRL: 4 razy. Z powodu śmierci ważnych osób w kraju i za Bugiem.
  • III RP:
    • za prezydentury Wałęsy: 0.
    • za prezydentury Kwaśniewskiego: 6 razy.
    • za prezydentury Kaczyńskiego: 4 razy (co daje średnio jedną żałobę na 9 miesięcy)
Nie będę powtarzać tego, co napisałem pół roku temu. Nie podobają mi się tego typu sytuację. Nie podoba mi się nakazywanie uczuć. Rozumiem żałobę z okazji śmierci ważnej osoby jako wyrażenie wyjątkowego szacunku. Nie rozumiem natomiast wartościowania śmierci normalnych, zwykłych osób.

I nie rozumiem, dlaczego gazeta.pl czy onet.pl są całe czarne. Mnie się to niewygodnie czyta. I tyle. Niech sobie dodadzą czarną wstążkę czy co tam chcą innego, ale wyłączając kolor z całej strony głównej wyłączają też funkcjonalność. Na 3 dni.

No i od razu podniosło się larum, że studniówki zagrożone, że konkurs skoków w Zakopanem zagrożony. Na miejscu organizatorów i jednych, i drugiego, nie przejmowałbym się sytuacją. Ale to ja - zawsze wierny założonemu planowi :)

Aha - byliśmy dzisiaj w kinie. Seans się odbył, a my nie byliśmy jedynymi widzami. Więc może nie jestem jedyną osobą, która ma takie właśnie poglądy?

5 komentarzy:

xavex pisze...

napisałeś:

Nie rozumiem natomiast wartościowania śmierci normalnych, zwykłych osób.

ale ludzi już pozwalasz sobie wartościować? ;)

ale ogólnie zgadzam się z Tobą. Taka jest już demokracja. Polityk winien być wrażliwy i czuły na ludzką krzywde i nie wolno mu powiedzieć, że zołnierzom płaci się za narażanie ich zycia (to byli ponoć zawodowi żołnierze?) i że równie dobrze można by ogłosić ciągłą żałobe narodową za wszystkich zabitych przez pijanych kierowców.

tylko na jakiej zasadzie mozna wybrac, czyje zycie jest więcej warto nić kogoś innego?

Bartek Wasielak pisze...

Nie, nie wartościuję ludzi jako takich, ale wartościuję ich znaczenie dla państwa (Narodu). To mi chyba wolno? :)

eXistenZ pisze...

ja się zgadzam. gdyby jakiś miły socjolog postanowił przeprowadzić badania, wyszłoby mu, że polaków w ostatnich latach ginie 14.26 razy więcej, niż w okresie 1917-97 ;)

taki to nasz naród żałobny...

Szymon Pobiega pisze...

I ja także zgadzam się z Tobą. Dodam od siebie, że Bal Biotechnologa (na który się na szczęście nie wybieraliśmy) został z powodu żałoby odwołany. Dla mnie to się już śmieszne robi i choćbym chciał popaść w zadumę z powodu śmierci tych 20 ludzi to mi się nie pozwala.

Daniel Delimata pisze...

Miałem napisać o tym samym na swoim blogu. Ktoś obliczył, że p. Kaczyński systematycznie obniża liczbę osób z powodu śmierci których ogłasza żałobę. Autobus to było 26 a teraz zszedł do 20.

Ponadto żałoba, która pojawia się co chwilę po prostu się dewaluuje. Staje się czymś zwykłym. Jeszcze jedną uciążliwością.