sobota, 8 grudnia 2007

Niesamowicie wciągająca gra

Nie ma to jak być dzieckiem geografów. Głupia zabawa we wskazywanie miejsc na mapie, a zajęła mi już kilka godzin. Dostępna w wielu odmianach. Co ciekawe, nawet całej Europy nie udaje mi się przejść. Nic dziwnego, skoro od pewnego etapu pojawiają się miasta, o których w życiu nie słyszałem, a poza tym bez podanego państwa. Aha - i wymięgam przy flagach w Azji :)

Powodzenia!

(Nie udało mi się osadzić gry, tak więc trzeba, niestety, kliknąć w linka)

3 komentarze:

Szymon Pobiega pisze...

Przy pierwszym podejściu odpadłem na 8 levelu (świat)... Jak tylko skończę sprawko żony, będę próbował dalej...

Katarzyna Leszczyńska pisze...

Po próbach znalazłam się w 10 etapie,ale ćwiczę dalej... Wciągnęło..

Zosia pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.