piątek, 30 listopada 2007

Poandrzejkowo

VSoft rozpoczął wdrażanie metodologii Agile. Na razie wprowadzono tylko jeden element - ciągłą integrację. Wczoraj właśnie mieliśmy taką ekstremalną sesję integracji...

Odbyła się, jak każda chyba nasza integracja, w klubie Clu. Niestety, od poprzedniej imprezy (w lutym) zmieniło się jedno - kelnerki zarabiają więcej i stać je na ubrania zakrywające więcej ciała... Cóż, trudno, dobrobyt ma również swoje minusy.

W końcu udało mi się poznać niektóre żony/partnerki/mężów/partnerek moich koleżanek i kolegów z pracy. Takoż i oni mogli poznać Izę. Najwyższa pora :)

Jedno pytanie do tych, którzy znają Clu - jak nazywa się taki fajny drink na ginie o jaskrawoniebieskawopłynowodomycianaczyń kolorze? Bo następnym razem też będę chciał go zamówić. A naszej kodowej nazwy - paliwo rakietowe - panie barmanki mogą nie zrozumieć ;)

PS Pawle, jeszcze raz dziękuję za podwiezienie :)

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

diabeł tasmański - smacznego ;-)

Paweł pisze...

niezamaco :) polecam się na przyszłość, tak więc aby stworzyć ku temu okazję może pointegrujemy się w mniejszym gronie? :)

Szymon Pobiega pisze...

Chętnie się przyłącze, mimo że z innego pionu/poziomu/ukosu:)

Bartek Wasielak pisze...

My jesteśmy tolerancyjni, nawet dla takich odszczepieńców z innych pionów :P