sobota, 27 października 2007

Fondue czekoladowe

Dzisiaj - z okazji wizyty u nas Anny Marii i Kuby - postanowiliśmy zafundować sobie fondue czekoladowe. Na które składały się 3 tabliczki czekolady i masa owoców. I które w połączeniu z kawą i różowym Carlo Rossi okazało się świetnym pomysłem na wieczór.

Wieczór - po bardzo pracowitym dniu. Czas od 8 do 16 spędziłem bowiem na uczestniczeniu w eXPerymencie. eXPeryment jest przedsięwzięciem informatycznym, realizowanym w ramach przedmiotu Lekkie metody wytwarzania oprogramowania, na którym mamy stworzyć coś korzystając z metodologii XP (extreme programming). Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że jutro również spotykamy się o ósmej... A w poniedziałek o 14. A za dwa tygodnie - znowu trzy dni zajęte... Jak to dobrze, że jutro ósma będzie o dziewiątej :)

Aha, no i mamy znowu drugiego kota. Nie jest to, niestety, nasz Brucek ukochany. Jest to Andromeda - kot przywrócony do świata żywych przez Anię. A od wczoraj mieszka u nas, chowa się za drukarką, fuczy na Walewską (z wzajemnością) i wygląda prześlicznie. Jak będzie jaśniej, to zrobię jej ładne zdjęcia.

I jeszcze wczorajszy film - Pora umierać. Byliśmy na nim w prawie pustym kinie (Sztuka) i - o dziwo - nie zobaczyliśmy przed nim ani jednej reklamy. A sam film... Uspokajający. Z długimi momentami ciszy. I kilkoma fajnymi dialogami, które jednak - jak stwierdziliśmy - gdyby było ich więcej, mogłyby za bardzo przyćmić to, co w filmie najważniejsze. No i wielkie brawa dla Danuty Szaflarskiej - bo był to właściwie film jednej aktorki... I był to jeden z naprawdę niewielu filmów, podczas którego miałem łzy w oczach. Bo... każdy może chyba może w Anieli znaleźć cząstkę swojej babci.

3 komentarze:

eXistenZ pisze...

Od razu zapowiadam, że następnym razem, gdy Was odwiedzimy, ja też chcę fondue czekoladowe :)

(Oczywiście mówię tylko w moim imieniu - Ania nie jest taka małostkowa jak ja ;)

Bartek Wasielak pisze...

OK, załatwione :)
To weźcie ze sobą jakieś lekkie wino, białe albo różowe, półwytrawne albo półsłodkie. Zapraszamy!

Katia pisze...

chce do Waaaaaaaaaaaaas! nawet bez fondue, buu