piątek, 7 września 2007

I po zawodach

Sejm V kadencji się rozwiązał. I tyle.

Obawiam się, czy VI kadencja będzie lepsza. Bo sondażom już nie wierzę. A obawiam się, że wyniki wyborów mogą być bardzo podobne...

Najgorsze jest to, że premier robi teraz wielką scenę i prezydent na jego wniosek odwołał prawie wszystkich ministrów. Zaraz zostaną powołani jako "pełniący obowiązki" i będą nie do ruszenia.

Ale wybory i kampania wyborcza... Pseudokampania, za którą PiS zostało skrytykowane przez PKW, już ruszyła. Tylko należy mieć na uwadze to, że PiS ma prawie własną telewizję i wszystkie ministerstwa, ipeeny, abewu, cebeesie, cebea i parę innych ciekawych instytucji. Obawiam się, że czasy "łagodnego" "dziadka z Wehrmachtu" już minęły. Haki będą się robić coraz ostrzejsze...

Brak komentarzy: