czwartek, 6 września 2007

Google nie lubi Opery

I to bardzo. Pod Operą nigdy dobrze nie działały Dokumenty i Arkusze. Picasa Web Albums wyświetlała komunikat, że nie może udostępnić wszystkich funkcjonalności. A Kalendarz działał tak jakoś... topornie.
Przy czym to nie jest wina Opery. Bo Opera akurat wyświetla wszystko jak najbardziej zgodnie ze standardami. Tylko jakoś największa na świecie firma internetowa nie tworzy oprogramowania z nimi zgodnymi.
A dzisiaj tej zgodności pozbył się również Google Reader. I pod Operą nie zadziała. Tak długo, aż ktoś nie napisze skryptów naprawiających.
Coś mam wrażenie, że uśmiechnę się do Safari. Tam Reader działa jak najbardziej w porządku...


PS To PS jest dopisane już za pomocą Safari, pod którym działa i Reader, i Dokumenty i Arkusza, i Picasa, no i Blogger. No!

Brak komentarzy: