poniedziałek, 16 lipca 2007

Roquatelle Corbieres

Wczoraj mieliśmy namiastkę imprezy w mieszkaniu (impreza, na którą zaprosiliśmy wielu znajomych nie odbyła się z braku odzewu). A wczoraj wyszło tak... spontanicznie.

No i wino. Iza, z okazji zaręczyn, dostała od swoich koleżanek wino Roquatelle Corbières (2004); dostała jeszcze coś innego, ale o tym pisać publicznie nie będę. W każdym razie - wino. Pierwsze wrażenie - bardzo intensywny zapach (zwłaszcza od korka). Intensywny aromat jeżyn. Ale smak... Nie tego spodziewałem się po czerwonym wytrawnym winie. Smak - owszem, wytrawny - ale jakże delikatny. Jak na wino wytrawne - idealne do picia tak o, dla smaku, bez jedzenia. Nawet w taki upalny wieczór, jak wczoraj.

Brak komentarzy: