poniedziałek, 25 czerwca 2007

Wizyta rodziców

W sobotę po raz pierwszy doświadczyliśmy wizyty moich rodziców. W pewnym stopniu było tak, jak się tego spodziewałem. Na początku reakcja negatywna - po zobaczeniu bloku. Później - to samo - po zobaczeniu klatki schodowej. Ale po wejściu do mieszkania - tym większe zaskoczenie, że w tak brzydkim bloku może być takie ładnie.

Wizytę można uznać za bardzo udaną. Mieszkanie się podobało, jedzenie, które zrobiliśmy (pizza z pełnoziarnistej mąki) smakowało. I dostaliśmy prezent. Pierwszą oznakę Luksusu w naszym mieszkanie. Od soboty kawę robi nam takie urządzenie. A jaka pianka! Teraz już nie mam co chodzić do pracy na 0700, żeby się dobrej kawy napić :)

Do listy prezentów załączam więc młynek do kawy. Żeby nasza kawa mogła być jeszcze lepsza!

2 komentarze:

veevaa pisze...

Nie mów Szymkowi, bo mi samochód odjedzie na rzecz ekspresu:D

Bartek pisze...

Za późno. Szym poinformowany. Przy ekspresie zresztą. Ale tym w pracy. Poza tym taki ekspres jest około 30 razy tańszy od samochodu :)