poniedziałek, 25 czerwca 2007

Uczelnia

No tak, nic nie może być do końca jasne. Nie może być tak, że jest sukces. Bo zawsze jest "ale".

Dzisiaj sukcesem była brązowa odznaka Stanisława Staszica, którą odebrałem z rąk dziekana. Bardzo miły gadżet, którego zdjęcie zamierzałem zamieścić, ale nie wiem, gdzie mamy aparat inny niż w komórce. No to fajnie, elita elitarnego wydziału i w ogóle inne piękne frazesy; poczułem się jak ktoś zupełnie wyjątkowy... :)

Niestety, późniejszego egzaminu z baz danych do udanych zaliczyć nie można. Pytania na pierwszym pierwszym terminie były nieporównywalnie łatwiejsze. A te dzisiaj - dla mnie zaskakujące. Mam przynajmniej nadzieję, że wyniki będą szybko i nie będzie trzeba tkwić w niepewności.

Brak komentarzy: