Dzisiaj udałem się na kolejną wizytę do tego samego lekarza. Oczywiście uzbroiwszy się w legitymację ubezpieczeniową ze wszystkimi możliwymi pieczątkami. Wizyta znowu nie doszła do skutku, ale tym razem nie z winy strasznego systemu. Tego lekarza akurat dzisiaj nie było.
Moja następna próba w czwartek. Co się stanie wtedy?
poniedziałek, 15 lutego 2010
Trzeci Świat w XX wieku - post scriptum
poniedziałek, 1 lutego 2010
Trzeci Świat w XX wieku
Wpis będzie gorzki, bo jestem przeziębiony, a w dodatku zły.
Potrzebowałem skorzystać z usług lekarza opłacanego przez NFZ. Umówiłem się doń trzy tygodnie temu - dzisiaj był pierwszy dogodny termin. Niestety, zapomniałem, że Polska leży w połowie XX wieku i żeby z takiej usługi skorzystać, muszę spełnić następujące warunki:
- muszę posiadać ze sobą papierową legitymację ubezpieczeniową;
- w tej legitymacji musi być pieczątka z mojej firmy z datą nie starszą niż jeden miesiąc (słownie: 1 miesiąc).
Dopisane: Uświadomiłem sobie, że i tak jestem w komfortowej sytuacji - pracuję w firmie, która obsługę kadr prowadzi w Krakowie. Co by było, gdybym legitymację ubezpieczeniową musiał wysyłać do Warszawy przed każdą wizytą u lekarza?
niedziela, 24 stycznia 2010
Podgórze zimą
Dzisiaj drugi spacer. Po pewnymi względami - ciekawszy. A to dlatego, że wziąłem ze sobą teleobiektyw oraz dlatego, że było -16 stopni. Rozgrzewanie się po powrocie było długie.
![]() |
| Podgóre - zimą |
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Zimowe Podgórze i KL Płaszów
Zdjęcia z niedzielnego, zimowego spaceru po Podgórzu i po terenie obozu KL Płaszów. Zapraszam.
![]() |
| Podgórze - KL Płaszów zimą |
wtorek, 29 grudnia 2009
Cinema City - bilety ulgowe
Tak się już to koleje mojego życia potoczyły, że muszę wszędzie kupować bilet normalny. Cóż. Ale czasami najdzie człowieka ochota, ba! potrzeba, by nabyć bilet ulgowy, a dokładniej - studencki. Taka też sytuacja przytrafiła mi się wczoraj, kiedy zamierzałem dla grupy znajomych kupić bilety do kina.
Wybieramy się na film "Avatar" do kina Imax. Na początku chciałem bilety zarezerwować i odebrać przed seansem, jak zresztą robię zwykle. Teraz okazało się to być niemożliwe, gdyż na ten konkretny film bilety należy odebrać na 48 godzin przed projekcją. Po krótkich obliczeniach doszedłem do wniosku, że w poniedziałek rano biletów na wtorkowy wieczór już nie kupię. No to do kina.
Pierwszy raz od niepamiętnych czasów: a) mam urlop; b) byłem w kinie w poniedziałek rano. Ale czym byłoby Cinema City bez kolejki do kasy (jedynej)? Ustawiłem się grzecznie i kiedy doszedłem do okienka, poprosiłem o cztery bilety normalne i trzy studenckie. Na co pan odpowiedział: "To poproszę trzy legitymacje". Niestety, nie posiadałem ani jednej. Pan zaczął cytować mi artykuł piąty regulaminu kina, że kupując bilety muszę posiadać tyle legitymacji, ile biletów ulgowych nabyć pragnę. Bardzo nie spodobała mi się taka sytuacja, bo skoro nie da się zarezerwować biletów, to chciałbym je przynajmniej kupić! Poza tym co komu po okazywaniu legitymacji przy zakupie, skoro liczą się osoby, które wejdą na salę?
Poszedłem więc do zarządcy kina, wyłuszczyłem pani swój problem i czekałem na werdykt. Pani najwyraźniej była zdziwiona, że ktoś nie zrezygnował po usłyszeniu "nie" od biletera, więc powiedziała, że ona jednorazowo wyraża zgodę, abym zakupił trzy bilety studenckie bez posiadania trzech legitymacji.
Bilety nabyłem. O wrażeniach z filmu - później.
PS Przeprowadziliśmy się już wszyscy! My i cała zwierzyna.
środa, 25 listopada 2009
Podział Krakowa na dzielnice
Kiedyś (1973-1991) było prosto - dzielnice były cztery, biura urzędu miasta - dwa. Teraz sprawa jest nieco bardziej skomplikowana - oficjalnie (samorządowo) Kraków podzielony jest na 18 dzielnic, biura urzędu miasta są trzy. Tyle teorii - jak to wygląda w praktyce?
Wymeldowanie/zameldowanie - okazuje się, że rozpatrywane jest względem starego podziału dzielnicowego. Na pytanie pani z urzędu: "Czy chce pan zameldować się w tej samej dzielnicy, z której wymeldowuje się pan" odpowiedziałem "nie" - bowiem wymeldować chciałem się z dzielnicy XI (Podgórze Duchackie), a zameldować w dzielnicy XIII (Podgórze). Dla tej pani jednak obie te dzielnice (jak i dzielnica X - Swoszowice - skąd wymeldowywała się Iza), to jedno i to samo - Podgórze.
Aha, tę sprawę załatwia się w biurze urzędu miasta przy Wielickiej. Podobnie jak dowody osobiste. Ale już nie prawo jazdy - po to trzeba pofatygować się na Powstania Warszawskiego.
Natomiast niesamowicie ciekawy podział występuje w urzędzie miasta jeśli chodzi o podatek od nieruchomości. Na szczęście dla nieruchomości położonych w Podgórzu (tym w sensie starego podziału) sprawy z tym związane załatwia się przy Wielickiej. Na stronie internetowej podane jest, że w pokoju 406. Wchodzimy więc do pokoju 408. "Dzień dobry, my w kwestii podatku od nieruchomości." "A jaka dzielnica?" "Podgórze." "To pokój 420". Idziemy do pokoju 420. "Dzień dobry, my w kwestii podatku od nieruchomości." "A jaki adres?" "Wielicka tyle a tyle." "To pokój 406." "Ale tu u pana na drzwiach jest napisane, że Podgórze..."
Na szczęście pan, który udzielił nam tej odpowiedzi był na tyle miły, że pomógł nam wypełnić formularz oraz odpowiedział nam o tym, dlaczego w tym wydziale kwestie przypisania do dzielnic są jeszcze inne, niż wszędzie indziej. Otóż chodzi o to, żeby każdy urzędnik miał podobną ilość adresów pod swoim zarządem. I że ich podział nie pokrywa się w ogóle z podziałem historycznym. I dlatego on ma sobą, owszem, i ulicę Wielicką, ale numery do 52, i do tego parzyste. Numery po drugiej stronie należą już - według nich - do Woli Duchackiej (sic!).
Tak więc mimo istnienia w Krakowie osobnych dzielnic Podgórze (XIII) i Podgórze Duchackie (XI) my zostaliśmy zaklasyfikowani i do Podgórza, i do Woli Duchackiej. Obywatelu, orientuj się.
Nowy blog - technologie osobno
Dzisiaj postanowiłem, że z mojego bloga wykiełkuje odnoga - kwestie specjalistyczne, dotyczące informatyki, programowania, User Experience, Interaction Design i tym podobnych nudnych rzeczy publikowane będą na nowym blogu pod adresem ux.wasielak.eu. Nie zdecydowałem się jeszcze, czy artykuły będę przeklejać też tutaj, czy ten blog pozostanie wyłącznie na sprawy prywatne.
W każdym razie - zapraszam.
o
21:21
0
komentarze
Linki do tego posta
Etykiety: blog, Internet, oprogramowanie, programowanie, UX



